Kup Słoiczki na Miód w Podziękowania weselne ☝ taniej na Allegro.pl - Najwięcej ofert w jednym miejscu. Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji. Nasz ranking najlepszych kocyków dla niemowląt. 1. Kocyki Merino - My Memi. Wełna merino to najdelikatniejsza wełna na świecie. Pozyskiwana jest z owiec żyjących w Nowej Zelandii. Wełna merynosów nie gryzie, jest niesamowicie delikatna, miękka, sprężysta i przyjemna w dotyku. Jest to przędza szczególnie polecana w okresie zimowym Klocki dla niemowląt i roczniaków. 1. Klocki tekturowe – bardzo długo u nas były hitem. Zresztą nadal je mamy u babci. Nasze były marki Play Wow, ale jest też sporo innych firm, które mają w swojej ofercie coś podobnego. Można je wykorzystywać na różne sposoby. Czy dania słoiczkowe są rzeczywiście zdrowsze od przygotowanych samodzielnie z ekologicznych warzyw i owoców?! Jakie słoiczki użyć do pasteryzowania dań dla niemowlaka, postaram się wam udzielić kilka wskazówek. Nie muszę tłumaczyć, że najlepszymi słoikami po pasteryzacji dań dla niemowlaka są małe słoiczki 200 ml / 300 ml. 6,49 zł. MANUFAKTURA PIĘKNA Owocowe Szaleństwo strzelaki do kąpieli, 30 g. 6,49 zł. BAMBINO Rodzina żel pod prysznic, dla dorosłych i dla dzieci 3+, zapach Mirabelki, 400 ml. 15,99 zł. BAMBINO Rodzina żel pod prysznic, kremowy, dla dorosłych i dla dzieci 3+, 400 ml. 15,99 zł. BAMBINO Rodzina olejek pod prysznic, hiperdelikatny, 400 ml. Gerber Deserek Śliwki dla niemowląt po 4 Miesiącu 125g od 3,59 zł Sprawdź lub napisz opinię , Przeznaczenie Po 5. miesiącu życia, Pojemność 130 g. Porównaj ceny w 7 sklepach. . Widok (7 lat temu) 20 stycznia 2015 o 18:18 Zbliża się etap słoiczków u moich maluchów, w którym sklepie w Gdyni kupię je najtaniej? 2 3 ~Mama (7 lat temu) 20 stycznia 2015 o 19:05 Tanie słoiczki dostaniesz w rossmanie-firma babydream. Mój synek je jada ale nie wszystkie lubi. Najbardziej przepada za gerberami ale sa jednymi z najdroższych. Duży słoiczek gerbera 190g kosztuje 4,99 w rossmanie i Tesco ale jak wyrobisz sobie kartę rossnę w rossmanie to masz zawsze taniej. Często tez spotykam sie z promocjami na słoiki w rossmanie i wtedy kupuje hurtem :) 0 0 ~mamma (7 lat temu) 20 stycznia 2015 o 19:35 w Biedronce słoiczki z owocami na pewno są tańsze niż w rossmanie. We wszystkich sklepach ceny kształtują się podobniej i tak jak Mama napisała - najlepiej kupić w promocji większą ich ilość (w rossmanie bywaja takie promocje ze kupujes 3 a 4ty dostajesz gratis). 0 0 (7 lat temu) 20 stycznia 2015 o 20:05 od gerberow drozsze sa na pewno hipp, holle, humana.... Jeśli chodzi o Hippa to najtaniej w regularnej cenie jest w netto: 2,99 za deserki 125g 4,99 za obiadki 190g Każda cena ponizej w hipermarketach jest bardzo atrakcyjna (normalnie deserki kosztują 3,49-4,50) Warto śledzić gazetki hipermarketowe z promocjami. No i ja osobiście to polecam gotowanie samemu - nawet z ekologicznych warzyw wychodzi taniej niż słoiczki. O ile oczywiście masz czas i chęci :) Wracajac do sloiczkow - na poczatek kup po jednym jednej firmy, moj synek np babydream pluje dalej niż widzi ;) marchewke przerabialismy chyba ze wszystkich firm i zaakceptował jedynie Hippa ;) 2 1 ~kia (7 lat temu) 20 stycznia 2015 o 21:07 Hipp jest najtańszy w auchon, czasem też w lidlu sa obiadki i deserki hipp w atrakcyjnej cenie. 0 0 ~zadra (7 lat temu) 20 stycznia 2015 o 22:12 Też karmiłam hippem i polecam auchan 0 0 ~Monika (7 lat temu) 20 stycznia 2015 o 22:22 Ja polecam firmę Dizzy z Lidla obiadki i deserki są tanie bo po a dobre mój synek z chęcią je jadł oczywiście na przemian z bobowitą gerberem i babydream lub gotowanymi przeze mnie ale to oczywiście trzeba mieć chęci :) Hipp też dobry ale strasznie drogi 0 0 ~Kitty (6 lat temu) 11 września 2015 o 16:40 Ja nie jestem zwolennikiem Dizzy ze względu na dużą zawartość cukru i konserwanty. Od początku gotuję młodemu sama i mu smakuje bardziej niż ze słoiczków (gotuję co 2 dzień, zajmuję to 30 minut razem z umyciem i obraniem warzyw oraz gotowaniem a koszt na 2 dni to około 2 zł). 5 0 ~Beti (5 lat temu) 19 stycznia 2017 o 14:31 Do dizzy dodawane są konserwanty i inne dodatki, bałabym się podać to małemu dziecku. 1 0 ~anonim (5 lat temu) 19 stycznia 2017 o 14:51 Dizzy to chyba jedyne słoiczki, gdzie w składzie jest cukier. 0 0 ~Aneta33 (5 lat temu) 19 stycznia 2017 o 11:00 Ja ostatnio zamawiam z Piotra i Pawła - , opłaca się i do tego wszystko panowie przynoszą pod same drzwi :) według mnie to bardzo dobre rozwiązanie dla każdej mamy i nie tylko :) 0 0 ~mamamichasia (7 lat temu) 24 lutego 2015 o 09:42 Regularnie promocje na słoiczki są w polomarkecie, w tej promocji multilogicznej, kupujesz dwa i masz taniej nawet o 40 procent 0 0 ~Marta (7 lat temu) 24 lutego 2015 o 09:49 ja kupuję w Rossmanie zarówno słoiczki jak i kaszki - często są fajne promocje, soki są tańsze w Biedronce 2 0 ~mama synków (7 lat temu) 24 lutego 2015 o 09:49 Polecam gotowanie samemu, dla takiego malca nie jest to skomplikowane a i czasu dużo nie zajmuje. Potem zawekować i gotowe. Więcej dobrych składników i o wiele taniej. Wiem z doświadczenia. Sama mam 2 dzieci i przez pierwszy miesiąc (po skończeniu 6 mż) też dawałam słoiczki Hippa aby tylko przyzwyczaić do innego jedzenia a potem już sama gotowałam. Od razu można poczuć ulgę w portfelu a i jedzenie można fajnie urozmaicać jeśli się tylko chce. Jak czytałam skład słoiczka że mięsa jest tylko 8% to wolałam robić swoje. Te 8% mięsa to pewnie minimum jakie musi się znaleźć w potrawie, ja wolałam dać go więcej dziecku. Aha i papki z owoców też polecam robić samemu bo te to już chyba z lenistwa się kupuje :) 8 7 ~anka (7 lat temu) 24 lutego 2015 o 13:18 Niestety w tę niedziele naciełam się na słoiki w netto data ważności bardzo krótka, tamchyba nie ma ruchu dlatego sprzedają starocie 0 0 ~K. (7 lat temu) 24 lutego 2015 o 13:26 Jedna uwaga, te 8% mięsa jest jak najbardziej na miejscu, bo wychodzi ok 10 gr na porcję, czyli zgodnie ze schematem żywienia. Osobiście w Hippie wkurza mnie to, że niby ekologiczne i bla bla bla a cukier i zagęstniki ładują aż miło. 6 1 ~Graszka (7 lat temu) 24 lutego 2015 o 14:29 Polecam samodzielne gotowanie obiadków dla malucha i nie trzymanie się tak kurczowo schematu kupuję od czasu do córcia najbardziej lubi Hipp. Obecnie ma 9 miesięcy, a od 7 miesiąca zaczęłam podawać jej do jedzenia to samo, co jedzą pozostali domownicy, nawet syropek z cebuli i miodu na przeziębienie. Zaznaczam, że w mojej kuchni nie używam wegety, rosołków w kostkach, maggi, ani żadnych przypraw zawierające glutaminian itp. 7 1 ~ede (6 lat temu) 11 września 2015 o 20:39 Graszka, a napisz mi co i jak gotujesz, tak orientacyjnie. bo tez bym chetnie podawala, chociaz częsciowo, to co jemy... pa 0 0 ~K. (6 lat temu) 12 września 2015 o 14:30 Ede, nie wiem ile ma Twoje dziecko, ale możesz gotować wspólne zupy, piec albo dusić mięso, robić pierogi, makarony, naleśniki na słodko i na wytrawnie - ja gotuje 1 obiad od kiedy młody skończył 10 miesięcy. Znacznie ograniczyliśmy jedynie sól i cukier, co nie znaczy że całkiem je wyeliminowałam i wszystkim to wyszło na zdrowie- obecnie mamy taki wybór fantastycznych przypraw, że jedznie absolutnie nie jest mdłe. 3 0 ~ede (6 lat temu) 12 września 2015 o 21:28 moja córeczka ma 7 miesiecy, troche poczekam i tez tak zaczne roić. również nie używam, bądź bardzo sporadycznie, wszelkiego rodzaju wspomagacze. dzieki za informacje. paa 0 0 ~v b (6 lat temu) 12 września 2015 o 22:01 Gdzie w jakich sklepach stacjonarnych można kupić obiadki firm: Holle, ELLAS KITCHEN, Humana. 0 0 ~Kari (6 lat temu) 14 stycznia 2016 o 15:24 Ja jeśli daje dziecku słoiczek to wyłącznie hippa. Owszem zdarzają się sloiczki, w których jest cukier, ale jest ich dosłownie że 3 a reszta sloiczkow nie zawiera żadnego cukru. Trzeba czytać etykiety i wybierać te dania, które są bez cukru. 0 4 ~Jula (5 lat temu) 19 stycznia 2017 o 15:38 Jedynie GERBER ma dobry skład, reszta to tragedia z zagestnikami, sokiem winogronowym(który aż lepi się of cukru), duża ilością wody itd. Przeanalizowaliśmy skład wszystkich słoików na rynku i tylko GERBER jest ok. Zwłaszcza słoiczki jednoskladnikowe np, pierwsza marchewka, dynia brokuły, jabuszka 2 0 ~bbgirl (5 lat temu) 19 stycznia 2017 o 18:00 Jako mam 3 powiem tak: -przy 1 dziecko dawałam słoiczki tylko do czasu kiedy dodawane było mięsko, potem gotowałam sama -przy 3 dosłownie 2 albo 3 razy skusiłam się na słoiczek -przy 3 sama gotowałam - dostosowując menu obiadu dla rodziny Nie używam żadnej chemii w kuchni, warzywa i owoce mam od rolnika (to na prawdę nie jest taki problem). Poza sezonem można kupić eko warzywa w normalnych sklepach. Słoiczki dla dzieci to niestety niezły biznes a jakość straszna. Może w pierwszych miesiącach zrozumiem, ale dawanie 10-12 miesięcznemu dziecko takiego jedzenia to już dla mnie zwykłe lenistwo i głupota. 2 4 ~jula (5 lat temu) 21 stycznia 2017 o 15:09 No nie wiem, sloiczki to wygodna i urozmaicona kuchnia dla dziecka zwłaszcza w zimie, gdzie nie kupisz brokułow od rolnika, kalafiora, zielonego groszku itp bo zwyczajnie takie rzeczy w zimie nie rosną a te w sklepach to niestety sama chemia. Nawet te z gospodarstw ekologicznych, owszem są certyfikaty że marchewka czy ziemniaczki są uprawiane w ekologiczny sposób co nie znaczy że chemi nie zawiraja bo samych warzyw nikt w nie bada. Np. Gospodarstwo ekologiczne a obok pola opryskiwane nawozami tak nasze ekologiczne warzywa chłona chemię. Natomiast sloiczki są badane na zawartość metali ciężkich,.pestycydów itd. Dopóki dziecko małe dawać słoiki. Jako mama alergika przekonałam się na własnej skórze,. Kiedy to dziecko moje po ekologicznej marchewkce dostało wysypki, szybko słoików. 5 0 ~anonim (5 lat temu) 21 stycznia 2017 o 16:17 Ja kupuje mrozonki. A sloiczki maja masakryczny sklad. Np. jablko z gerbera zawiera 2 lyzeczki cukru, az sie przerazilam. 2 5 ~jula (5 lat temu) 21 stycznia 2017 o 19:25 Mam przed sobą słoiczek, jabłka z gerbera i nie widzę w składzie żadnego cukru. Jest jabłka 100procent i witamina C. 1 0 ~jula (5 lat temu) 21 stycznia 2017 o 19:27 Może patrzysz na tabelkę z węglowodany, cukry itd ale to są naturalne cukry występujące w owocach. Jak zetrzeć jabłko na tarce to też podasz dziecku naturalny cukier. 6 0 ~ (3 lata temu) 28 listopada 2018 o 10:05 Nie wiem, czy słoiczki, ale np niektóre kaszki z Holle pojawiły się w Superpharmach, obczaj sobie. 0 0 ~Cleo (2 lata temu) 29 sierpnia 2019 o 15:24 OOO ja tez polecam wszystko od Holle :) 1 1 ~anna (1 rok temu) 25 lipca 2021 o 19:10 Bardzo fajne są od Hipp pierwsza łyżeczka one nie mają dodatkowego cukru, idealne na początek rozszerzania diety. 0 0 ~cola (3 lata temu) 2 grudnia 2018 o 14:11 0 0 ~patchouli (10 miesięcy temu) 28 września 2021 o 11:20 u nas tez holle. droższe, ale naprawdę dobre. polecjaa kupowac przez internet, ale ja się jeszcze nie zdecudowałam. 0 0 do góry Polecane posty Gość Gośc Pytanie jest głowie skierowane do doświadczonych mam. Jestem mamą 6 miesięcznej dziewczynki i już chcę rozszerzać jej dietę. Kompletnie jestem zielona w tych sprawach. Od tygodnia jestem na kleiku ryżowym z bobovity. Chciałabym podać małej danie z słoiczka. W sklepie jest duży wybór gerber babovita hipp babydream itp. Który z nich ma najlepszy skład oraz który najbardziej odpowiada/odpowiadał waszym dzieciom? Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość Gość Żadne. A skład to chyba potrafisz przeczytać Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość Kape Chyba gerbery mają najlepszy skład. Bobovity są trochę oszukane. Np. jest coś niby z dynią, a z tyłu się okazuje że większość to marchew i jakieś kleiki. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość Klaus Moje 2 córy na bobovitach wyrosły, starsza teraz ma 14lat i 170cm Tylko oni walą przecier pomidorowy jak szaleni. Wiec potem dla juniorów są 2rodzaje bez pomidorów. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość JEJ a Ty byś chciała jeść obiady ze słoików kupowanych w sklepach? to jest świństwo bez żadnych wartości. lepiej ugotuj dziecku zupkę, na początku marchwianeczkę. Jabłuszo zmiksować, to też żadna filozofia. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość Robii Moje dzieci obiadow ze sloika nie chcialy. Sa strasznie mdle te dania. Gotowalam im sama, mimo iz bez soli, to byl wyrazny smak warzyw. Po roczku pare razy kupilam synkowi na wyjazd sloiki z lidla lupilu- jako jedyne mialy naprawde fajny smak, bo juz tez maja przyprawy w skladzie. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Moj mlodszy w ogole nie chcial domowych obiadow, wiec kupowałam sloiczki. Hipp najbardziej polubil :zupka ze szpinakiem, z dynia , ryba z ziemniakami, królik z ziemniakami.. ograniczony wybor. Desery lubil. Od gerbera kupowalam sliwki w sloiczku i dodawalam do owsianki. Musy owocowe maja dobre. Probowalam sama odtwarzac te obiadki wg skladnikow, bo nie ufam gotowcom, niestety syn nie chcial jesc dopiero po roku zaczal jesc domowe obiady. A do tej pory jadl jak turysta,same konserwy Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Dodam tylko, ze najlepiej sprobuj zrobic sama jakas zupe, przecier np marchew na poczatek, jablko, zupa krem z marchwii, dyni, cukinii, ziemniaka..w necie jest mnostwo przepisow. Raz ze wiesz co podajesz dziecko, a dwa- dzieci latwi sie przyzwyczajaja i jak zasmakuje w sloiczkach to z torbami pojdziesz. Lepiej ucz na domowe obiady. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość Gosc Gerber i hipp. Smaki musisz przetestować. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość gość Rozumiem, że nie masz pojęcia jak zabrać się za domowe zupki, dlatego w grę wchodzą słoiczki. Fakt faktem jest to bardzo wygodne. Na pierwsze danie ugotuj po prostu kawałek marchewki bez soli i zmiksuj. Możesz dodać odrobinę kleiku. Deserek to ugotowane zmiksowane jabłuszko. Takie jabłko też możesz podać z kleikiem. Co do słoiczków, to ja ci za bardzo nie pomogę, bo raz miałam niemowlęta dawno temu, a dwa jak im kupiłam z 10 słoiczków za cały okres niemowlęcy, to było chyba wszystko. Najlepiej czytać skład i według tego wybierać. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość Ololo Dokładnie, to chyba żaden problem przeczytać sklad? Poczytaj też o sterylizacji czyli sposobie w jaki przedłuża się trwałość słoiczków. I nie chodzi tu o to, że metoda jest niezdrowa, bo akurat jest bezpieczna (bez "chemii"). Po prostu powoduje bardzo duże straty witamin i minerałów i to dla mnie jest największym argumentem przeciwko diecie "sloiczkowej". Spróbuj gotować sama, to naprawde nie jest takie trudne. I mówi Ci to mama, która kiedyś też nie wyobrażała sobie rozszerzania diety bez słoików. A jak już siegniesz po słoiki, to firma nie ma moim zdaniem aż takiego znaczenia, co tam będzie dziecku smakować. W ofertach niektórych znajdą się "kwiatki" z kiepskim składem, ale generalnie większość jest ok. Patrz czy owoc lub warzywo z przodu etykiety faktycznie stanowi większość składu, czy nie ma innych "zapychaczy", i oczywiście bez cukru (śliwki hippa po 4m go mają!). No i omijaj szerokim łukiem wszystkie slodzone kaszki i pseudo-jogurty, co to miesiącami mogą stać bez lodówki. Naprawde nie rozumiem jak marketing mógł wmówić mamom, że to lepsze dla dziecka od normalnej kaszy albo jogurtu. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość Loli Wolę słoiczki niż marchewkę z marketu, która ma w sobie tyle chemii, że stoi i stoi i nic się z nią nie dzieje. Naturalnie WSZYSTKIE kafeterianki mają świeże warzywa z ekologicznych upraw. A rolnik monitoruje im dojrzewanie warzyw i owoców na każdym etapie ❤ Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość Anka Moja mała bardzo się krzywiła jak podałam jej zupę ze słoiczka. Sama spróbowałam i rzeczywiście smak okropny. Nie potrafiłabym tego zjeść. Sama gotuję. Na początek gotowałam tylko marchewkę. Później marchewkę i ziemniaka. Teraz już gotuję marchewkę, ziemniaka, selera, pietruszkę, brokuła, pora, mięso (pierś z indyka albo z kurczaka albo cielęcina) i miksując dodaję żółtko jajka. Dużo lepsze niż ze słoiczków. Gotuję na 3 dni. Mam słoiczki po owockach i gorące zamykam i wekuję. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony Zaloguj się Posiadasz własne konto? Użyj go! Zaloguj się fot: internet Zeszłej jesieni odwiedził nas G. To od Niego po raz pierwszy usłyszałam o żywności ekologicznej. Wówczas zaczęłam odwiedzać tego rodzaju sklepy czy stoiska. Zaczęłam też sprawdzać skład kupowanych produktów i półproduktów i staram się sięgać po te z najmniej skomplikowaną listą składników i to najlepiej taką, której poszczególne nazwy są mi znane. Sięgając po ser wybieram ten, który w składzie ma tylko mleko i podpuszczkę, kupując jajka, sprawdzam jakim numerkiem są oznaczone, itp. Nie robię codziennych zakupów w sklepach eko. Nie muszę. Wystarczy trochę się wczytać w etykietę i naprawdę w zwyczajnym markecie także można obkupić się w „zdrowsze” produkty. Gdy zaczęłam rozszerzać dietę Antosia zaczęłam mocno zastanawiać się nad tym, co mu podawać. Czy kupować gotowe dania w słoiczkach, czy może samodzielnie przygotowywać mu obiadki? Nie jestem przeciwnikiem słoiczków, po prostu nie jestem do nich przekonana. Zrobiłam zatem małe badanie. W dziesięcioosobowej grupie badanych przeze mnie osób znalazło się dwóch lekarzy pediatrów, pięć Mam posiadających co najmniej dwójkę dzieci, oraz trzy Mamy jedynaków. Wszystkim Mamom zadałam pytania o to, jak karmiły bądź karmią swoje Dzieci, czy Dzieci chętnie jadły podawane im potrawy, co wg. nich jest zdrowsze – dania gotowe czy gotowane? Mamy starszych Dzieci pytałam także o to, czy obecnie ich Dzieci chętnie jedzą czy są tzw. niejadkami oraz czy wystąpiły jakieś zmiany alergiczne. Z lekarkami rozmiawiałam ogólnie na temat tego, co jest zdrowsze, czego należy unikać oraz podpytywałam o ich prywatną opinię na temat obydwu stylów żywienia. fot.: internet Otóż obydwie panie doktor były zgodne co do tego, że obecnie dostępna żywność jest pełna wszelkiego rodzaju środków chemicznych (pestycydów, fungicydów i herbicydów) w związku z czym, jeżeli zdecyduję się samodzielnie przygotowywać posiłki to w grę powinna wchodzić jedynie żywność ekologiczna. Odnośnie słoiczków miały jak najbardziej pochlebne zdanie i przekonywały, że nie wywołują one reakcji alergicznych oraz nie mają wpływu na preferencje żywieniowe dziecka w przyszłości. Rozmawiając z Mamami dowiedziałam się, że większość z nich podaje Dzieciom słoiczki i jest przekonana, że nie są one niczym złym. Jeżeli decydują się gotować, to mało która zwraca uwagę na pochodzenie mięsa czy warzyw. Wśród zagorzałych fanek słoiczków spotkałam dwie, których Dzieci niechętnie zaczęły jeść normalne jedzenie i obecnie należą raczej do grupy niejadków. Nie są natomiast alergikami. Mam kompletnie przeciwnych daniom w słoiczkach spokałam także dwie. One podają Dzieciom tylko i wyłącznie przygotowywane przez siebie potrawy, ale nie kupują produktów w sklepach ekologicznych. Dzieci ładnie jedzą, chętnie próbują nowych smaków. Także nie są alergikami. Nie wiele zatem z mojego badania wynikło, bo wciąż nie znalazłam odpowiedzi na pytanie: co jest lepsze? Jestem przekonana, że przez pierwsze lata życia dziecka produkty mu podawane powinnych być wiadomego pochodzenia (mam na myśli produkty eko). Wiem też, że gotowanie przy użyciu takich produktów jest dużo droższe i dużo bardziej czasochłonne od podania słoika. Z drugiej strony gotując samodzielnie mamy większe pole do popisu w kwestii urozmaicenia smaku…możemy mieszać dowolną ilość warzyw, w różniej kombinacji, różnie zagęszczając. To na pewno ma wpływ na późniejszą cechę niejadka bądź jadka. A jak Wy sądzicie? Jakie jest Wasze zdanie? Moja córka była bardzo wybredna i jedyne Słoiczki do jakich się przekonała to Humana. Na szczęście to bardzo dobra firma, a ih produkty mają bardzo dobry i bezpieczny dla dzieci skład. Mała zajada się nimi z uśmiechem na ustach, jak niczym innym :) Odpowiedz ja niestety ubolewam ale mojemu synkowi wogóle nie przypadły do gustu słoiczkowe zupki. generalnie jest niejadkiem wszelkich obiadów od małego :( żałuję bo czasami taka zupka to wybawienie jak nie daje rady któregoś dnia ugotować. Wiktor jeśli wogóle zje, choć spróbuje zupkę to tylko z Gerbera. Hipp i Bobovita jest zawsze beee... Odpowiedz Jasko jada tylko Hippa, Gerber mu nie podszedł Odpowiedz U nas obiadki tylko Hippa i Gerbera, chyba są najsmaczniejsze ;) Soków też nie podaję. Z owoców to wszystko jedno która firma, wyszukuję te bez cukru. Odpowiedz Jania napisał(a):no własnie dziś stałam przed półką i czytam opisy - w sokach po 4 mcu cukier :o nawet w tym sławetnym marchewkowym, w zupkach jakiś grysik ryżowy - no qrcze mam zgryz i młodemu wyszla wysypka na raczkach i brzuszku - nie wiem czy to potówki czy po wczorajszych truskawkach u teściowej ( czynnnik dość wazny bo juz wczesniej jadlam truskawki i nic nie było ;) ) czy tez po marchewce co proponujecie najpierw? soczki opuszczam bo są na cukrze - owoce wprowadzę po deserkac - bo najpierw chcę te warzywa i zupki, żeby za slodko nie zaczynać. Wiec jakie warzywa i jakich firm? Jesli chodzi o cukier- to czesto tez bywa ukryty cukier np pod postacią soku winogronowego. Ostatnio kupilam Marysi jogurt z jagodami hippa i byl slodki jak diabli- mniej wiecej tak samo slodki jak dorosle jogurty- nic dziwnego, ze jadla jak szalona Wiecej nie kupię. Wogole powoli rezygnuję z owocowych sloiczkow hippa na rzecz gerbera- gerber ma fajniejsze sklady jesli chodzi o owoce- nie sa oszukane grysikiem ryzowym Hipp ma duzo sliczkow bez marchwi- dla mnie to akurat wazne, bo Marysia na marchew ma nietolerancję- za to bobowita i gerber pakuja marchew do wszystkiego co się da No i plusem hippa jest to, ze ma wiekszosc sloiczkow z upraw ekologicznych. w tym jogurcie z jagodami cukier byl z uprawy ekologicznej Odpowiedz Jeśli chodzi o desery to u nas króluje Gerber, soków nie podaję wcale. Odpowiedz obiadki zupy tylko Bobovita albo czasami Gerber HIPP odpada całkowice desery to raczej wszystkie firmy soczki tak samo Odpowiedz Słoiki tylko Gerbera. Soków nie podawałam wcale. Odpowiedz a u nas gerber nie przechodzi - młody pluje dalej niż widzi. Deserki najchętniej bobofruta, soki też albo bobovita lub hipp. Odpowiedz bobovita i hipp - odradzacie tak uogólniając - pozostaje gerber ten hipp swoją drogą ma dośc dobrą promocje - co mc dostaje od nich pakiet próbek i pewnie stąd ta moja słabość do niego Odpowiedz U nas z Hippa kupowane są tylko te rzeczy ktore inne firmy nie mają czyli np. musli z owocami czy naleśniki z jablkami, ryż na slodko z jabłkami, kaszki w sloiku na dobranoc, itp. Obiadki nie. Jania są i soczki bez cukru bo takie kupowalam tylko nie pamiętam czy juz po 4 miesiącu czy trochę dalej ;) Odpowiedz Oj z sokow to u nas tylko Bobofruty bez cukru :) A z Hippa te obiadki najstarsze, nawet mi smakuja lol Odpowiedz no własnie dziś stałam przed półką i czytam opisy - w sokach po 4 mcu cukier :o nawet w tym sławetnym marchewkowym, w zupkach jakiś grysik ryżowy - no qrcze mam zgryz i młodemu wyszla wysypka na raczkach i brzuszku - nie wiem czy to potówki czy po wczorajszych truskawkach u teściowej ( czynnnik dość wazny bo juz wczesniej jadlam truskawki i nic nie było ;) ) czy tez po marchewce co proponujecie najpierw? soczki opuszczam bo są na cukrze - owoce wprowadzę po deserkac - bo najpierw chcę te warzywa i zupki, żeby za slodko nie zaczynać. Wiec jakie warzywa i jakich firm? Odpowiedz U nas króluje Gerber, bo Maćkowi Hipp nie podszedł, nie ma ani jednego obiadku Hippa, który by zjadł z prawdziwym smakiem :o Za to Gerbera niektóre nawet lubi. Owoce też Gerbera, bo mają największy wybór. Bobovita jest obrzydliwa, do owoców niemal we wszystkich słoikach sypią grysik ryżowy przez co to papka robi się naprawdę ohydna w smaku Bobovity daję czasem soki, ale i tak głównie jedziemy na Gerberze. Odpowiedz U nas tak samo - Gerber duzo lepszy, puszysty i smaczniejszy. Okazjonalnie obiadki Hippa. Odpowiedz Dopóki kupowalam te małe słoiczki to firma nie grala roli - każda dobra. Teraz jak podajemy duze sloiki to od samego początku zrezygnowaliśmy z obiadków Bobovity - twarda, zbita jakaś ta konstynecja - dla mnie lipa. Gerber dużo bardziej puszysty, lekki, łatwiej go przełykać mam wrazenie maluchowi. Odpowiedz fjona napisał(a):jest wlasnie tak jak pisze oliska. ja tez wiem niewiele ale wszedzie pisza, ze najwazniejsze jest to zeby wprowadzac wszystko stopniowo. i najlepiej 1 skladnik co kilka dni. ja zaczelam od jabluszka a potem dalam kaszke ale to dlatego, ze choc moj maciek dobrze przybieral to jednak co 2 godziny byl glody po moim mleku, a wczesniej 3 godz spokojnie wytrzymywal. i teraz dzieki temu mamy ju zbardzo poukladany jedzeniowy plan dnia. teraz testuje zupki i jak wreszcie zaakceptuje jakis smak to moze odstawie na troche kaszke bo tez mysle ze ja to mozna pozniej zaczac dawac. w ksiazce 1 rok z zycia dziecka pisza ze najlepiej zaczac od marchewki, bo zeby nie przezwyczajac na samym poczatku dziecka do slodkich deserkow. i to ma chyba sens. znow slodki deserek bardziej moze podchodzic dziecku po slodkim mleczku mamy i latwiej przezwyczic do nowego smaku. bardzo delikatny jest tez kleik ryzowy. wiec wybor jest "ogromny". aha, ja kaszke podaje na moim mleku. to prawda ze wybor ogromny. Ja chcialam dac matiemu lyzeczka sok z marchwi ale plul na odleglosc... moze lepiej zaczac od gotowanej... mam wlasna ;) ja za 3 tygodnie wracam do pracy i musze miec jakas alternatywe jak nie bedzie mojego mleczka.... plis poradzcie jak to wszystko ogarnac. Odpowiedz U nas ze słoiczków to tylko GERBER. Zaczęlismy od zupki jarzynowej (pyszna była przez 2 miesiace a teraz fuu :D ) teraz to tylko kukurydza, ziemniaki z pietruszką. Jabłuszko jest pyszne ale teraz odkryłyśmy jabłko z gruszką z serii deserków Bobo frut. Soczki wszystkie są pyszne a najlepszy malinowy z jabłkami oczywiście Gerber. Z hipp próbowałysmy dynie z ziemniakami ale zdecydowanie fuu tak jak i małe są starsze tym na więcej produktów reagują fuu :o Kaszka ryżowa Nestle malinowa, jabłkowa, babanowa. Herbatka Hipp owoce leśne, Bobo Vita brzoskwiniowa i jabłko z melisą (podaję częściej niż pozostałe gdyż nie zawiera cukru). Każdy nowy składniek wprowadzam przez 7 dni stopniowo od paru łyżeczek aż do całego słoiczka. Teraz jesteśmy na etapie mięska ale w żaden sposób nie podchodzi moim dziewczynkom może będą wegetariankami :D Odpowiedz jest wlasnie tak jak pisze oliska. ja tez wiem niewiele ale wszedzie pisza, ze najwazniejsze jest to zeby wprowadzac wszystko stopniowo. i najlepiej 1 skladnik co kilka dni. ja zaczelam od jabluszka a potem dalam kaszke ale to dlatego, ze choc moj maciek dobrze przybieral to jednak co 2 godziny byl glody po moim mleku, a wczesniej 3 godz spokojnie wytrzymywal. i teraz dzieki temu mamy ju zbardzo poukladany jedzeniowy plan dnia. teraz testuje zupki i jak wreszcie zaakceptuje jakis smak to moze odstawie na troche kaszke bo tez mysle ze ja to mozna pozniej zaczac dawac. w ksiazce 1 rok z zycia dziecka pisza ze najlepiej zaczac od marchewki, bo zeby nie przezwyczajac na samym poczatku dziecka do slodkich deserkow. i to ma chyba sens. znow slodki deserek bardziej moze podchodzic dziecku po slodkim mleczku mamy i latwiej przezwyczic do nowego smaku. bardzo delikatny jest tez kleik ryzowy. wiec wybor jest "ogromny". aha, ja kaszke podaje na moim mleku. Odpowiedz Patty napisał(a):kaszki na wlasnym mleku czy na wodzie? Nie jestem ekspertem, ale gdybym miała jeszcze swoje mleko, to zdecydowanie robiłabym na nim kaszki mojemu dziecku. A tak muszę robić albo na mleku modyfikowanym, albo na wodzie. A co do tego, od czego zacząć, to nasza pediatra powiedziała kiedyś, że jeśli dziecko nie ma problemu z przybieraniem na wadze (tzn. jeśli waży odpowiednio dużo), to lepiej mu nie dawać kaszek, bo one są ponoć bardziej kaloryczne. Poradziła nam wtedy podawanie słoiczków, najpierw jednoskładnikowych (np. przez 2-3 dni marchewka i obserwowanie reakcji dziecka, potem przez 2-3 dni zupka jarzynowa i znowu obserwacja, potem np. jabłko itp.), a potem dopiero stopniowe wprowadzanie dodatkowych składników. No i mięso po ukończeniu 6 miesięcy. Tak radziła nam nasza lekarka i tak właśnie zrobiliśmy. A kaszki zaczęliśmy podawać, jak Maciek skończył 6 miesięcy na noc (żeby przespał całą ;) i się udało). Odpowiedz ja tez mam problem co wybrac, czy zaczac tylko od deserkow czy jednak jakis kaszek... czy kaszki na wlasnym mleku czy na wodzie? Odpowiedz Akurat te bywają u nas w sklepie. Choc generalnie jak pojade do hipermarketu to dostaje oczoplasu jaki jest wybor w porowaniu z osiedlowym sklepem np kolo nas nie ma NIGDZIE produktow nestle typu miskopty, kaszki do picia czy kaszek w sloku hipp...Wnerwia mnie to Odpowiedz A wiecie, ze ja nigdzie nie moge znalezc tego Gerbera bez marchewki? Odpowiedz Faktycznie wiekszosc sloikow jest z marchewką. Jest jeszcze gerber zimniak, kukurydza, pietruszka (Marcel to lubi ;) ). Odpowiedz a ja mam problem. Zaczynamy wprowadzać słoiczki - warrzywne, ale mam nie dawać marchewki na razie i bazować na początek na jednoskładnikowych. no i tu pojawia sie problem, bo jest tylko jedno warzywo w wersji solo - brokuły Gerbera. potem ciezko cos znaleźć bez marchewki. obejrzałam juz strony wszystkich producentów i jak na razie znalazłam jeszcze dynie z ziemniakiem i pietruszke z groszkiem. potem hipp ma dania miesne bez marchewki i to by było na tyle. Wiec chyba skończy sie na gotowaniu i miksowaniu Odpowiedz dominika za kazdym razem jak nowy smak dostawala to pierwszego dnia zjadala tylko troszke ale juz w nastepnych to po pol sloiczka teraz - po 2 miesiacach podawania jedzonka w sloikach je juz cale sloiczki - 2 dziennie - obiadek i deserek Odpowiedz ja mam pytanie odośnie słoiczków, ale troche z innej bajki, tzn. ile powinnam dawać dziecku tego jedzenia na raz. maciek skonczyl pol roku i zaczelismy z marchewka ale nie wiem czy jak sloiczek ma 130-15 g to w jego wieku czy mam dac go na raz czy podzielic na 2 czy 3 porcje. najpierw chcialam dac pol sloiczka ale dosc szybko zaczal marudzic i nie wiem czy to juz mu wystarcza czy moze to za malo i on po prostu jest jedzeniowym marudą i musze sie uzbroic w cierpliwosc. podobny problem mam a kaszka bo tez nie wiem ile mu jej robic, dotad byl tylko cycek ale jak juz trzeba cos odbierzyc to sie gubie :) Odpowiedz U nas przede wszystkim Gerber. Potem Hipp. Bobovita Małej nie podeszła. Zwracam uwagę, by nie zawierały soli i cukru (np. Bobofrut w soczkach ma cukier). Zuzka wybredna nie jest i wcina raczej wszystko. Odpowiedz U nas zdecydowanie Bobovita, zupki i deserki Odpowiedz jeśli chodzi o owoce i soki, to wszystkie firmy :) a zupki/warzywka to Bobovita, a Gerber tylko bez marchwi, bo marchew Gerbera mojemu dziecku zupełnie nie podchodzi. Odpowiedz Wszystkiego po trochu, w kolejności gerber, bobovita, hipp. Odpowiedz natalia25 napisał(a):Hipp ma już od 6tego miesiąca jogurty, inne firmy też? Gerber :D Odpowiedz Deserki i soczki - glownie Gerber i Nutrica, ale czasem siegam po Hippa Nastle omijam wielkim lukiem. Od nestle zaczela sie nasza alergia na mleko :( Odpowiedz Koralik wcina głównie Hippa - dostałyśmy próbki jedzonka, posmakowało i tak już zostało. Z deserów ostatnio kupuję też Gerbera - mają fajny z winogronami + jabłka + np. leśne owoce/morele + jogurt - Koralikowi aż się uszy trzęsą, tak zajada :D Jeśli chodzi o popitki to kupuję tylko soki, omijam napoje. Odpowiedz My przeważnie kupowaliśmy Gerbera, ze względu na cenę. Dominika nie przepadała za Bobovitą. Najchętniej jednak jadła zupki ugotowane przeze mnie i jak już się wprawiłam w ich gotowanie to nie było zmiłuj się. Nika nie chciała już wtedy słoiczkowego jedzenia ;) Natalia25, owoce z jogurtem mają wszystkie inne "słoiczkowe" firmy. Odpowiedz U nas mała je Bobovitę i Gerberka a soczki pije Bobofrut :D Smakuje jej wszystko :) Odpowiedz Ja wybieram pomiędzy : Bobovitą, Hipp'em a Gerberem. Czasem jeszcze deserki Bobofruta. Teraz mały rozsmakował się w serii Bobovita Kuchnie Świata. Ale i tak ilości deserków w porównaniu do ilości ugotowanego jedzenia są u nas znikome. Stawiam jednak na gotowanie. Różnice w słoiczkach są ogromne. Po jakimś czasie zorientujesz się co i jak ! Różnice są zwłaszcza dla mam dzieci bezmlecznych i alergików. - Bobvita prawie do każdej zupki sypie marchewkę - jeśli zatwardza na amen Twoje dziecko musisz zrezygnować, prócz Kuchni świata Bobovita ma raczej konsystencję papko-breji - bardzo dużo słoiczków zawiera mleko ! - hipp ma sporo słodzonych słoiczków, dla mnie odpada, poza tym jest najdroższy, widziałam kilka solonych słoiczków - gerber ma fajne słoiki jednoskładnikowe ( brokuły, gruszki Williams, itp) poza tym ma niezastąpione przy zaparciach suszone śliwki, można je mieszać z kaszkami, kleikami itp. Odpowiedz Ja najczęściej wybieram Gerbera przede wszystkim dlatego, że jest na ogół wychodzi najtaniej 8) . Czasami to jest nawet 1-2zł :o a jest to dość duża różnica. Odpowiedz Ja daję GERBERA, bo mają największy wybór smaków i chyba te słoiczki są najłatwiej dostępne. Ale podawałam też Bobovitę i Bobofruta i żadnej różnicy nie zaobserwowałam (tzn. Mai smakowało tak samo, a dla mnie było tak samo okropne w smaku ;) ). Odpowiedz z tych widoących producentow jeszcze GERBER. Kupilam ostatnio dodatek Dziecka - ABC zywienia dziecka - i tam jest troche o sloiczkach tez. Ale chetnie poslucham rad doswiadczonych mam ;) Odpowiedz Odpowiedz na pytanie Słoiczki z obiadkami i deserkami dla niemowląt są kwestią sporną u wielu mam, jak zresztą większość tematów we współczesnym macierzyństwie. Jedne mamy ufają słoiczkom, bo mają certyfikaty jakości, inne podają dzieciom jedynie obiadki ugotowane przez siebie. Największym mitem dotyczącym obiadków ze słoiczków jest długa data przydatności do spożycia, spowodowana konserwantami. Ze zdziwieniem słyszałam takie opinie w swoim otoczeniu - gotuj sama, w 'gotowcach' jest pełno chemii, latami stoją na półkach... Otóż obiadki i deserki dla niemowląt zgodnie z prawem nie mogą zawierać żadnych sztucznych dodatków, a ich trwałość zapewnia taki sam proces, jaki powoduje, iż słoiki z przetworami stojące w naszych piwnicach są dobre przez lata, mianowicie - sterylizacja i pasteryzacja. Jeśli mamy dostęp do warzyw eko, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby od razu gotować samemu. W moim mieście nawet w sklepach eko nie wszystko jest eko, a warzywa ze swojego (no, babcinego) ogródka mamy jedynie w sezonie, rozszerzanie diety u moich dzieci zaczynam więc właśnie słoiczkami. Nie trwa ona długo, bo po około 3-4 miesiącach gotuję już sama, także dlatego, że słoiczki są po prostu drogie. Przede wszystkim nie kierujemy się nieaktualnymi już oznaczeniami na słoiczkach typu 'po 4 miesiącu' i czekamy do skończonego 6 miesiąca życia. Na pierwsze razy wybieramy słoiczki jednoskładnikowe, później dwuskładnikowe. Jednak nowość co kilka dni, zaczynając od kilku łyżeczek. Najpierw warzywa, owoce około 2 tygodnie później. Od czego zatem warto zacząć? Oczywiście - czytamy składy i rezygnujemy ze słoiczków, które poza głównym składnikiem zawierają zbyt wiele dodatkowych składników. Nie trzymam się konkretnej firmy, ponieważ różne marki oferują często różny asortyment. Dziesięć pierwszych składników, jakie wprowadzam w diecie dziecka znajduje się poniżej, w formie przeglądu asortymentu słoiczkowego, który mnie zainteresował. 1. Marchewka Bobovita Skład: marchewka 80%, woda. Idealna na pierwsze smakowanie, bo ma dość rzadką, półpłynną konsystencję. Hipp Skład: marchew 90%, woda. Większa zawartość procentowa marchewki, mniejsza wody - konsystencja bardziej papkowata. Gerber Skład: marchew 100%. Samo warzywo, bez dodatku wody, gęstsza od konkurencyjnych marek, na pierwszy raz nie polecam, na kolejne jak najbardziej. 2. Marchewka z ziemniakami Hipp Skład: marchew 78%, ziemniaki 10%, woda, olej rzepakowy 1,3%. Dość gęsta, papkowata konsystencja, po 4 dniach z samą marchewką Maks miał problem z połykaniem, pomogła niewielka ilość wody. Bobovita Skład: marchewka 53%, ziemniaki 22%, woda, kleik ryżowy 6,5%, olej rzepakowy. Z racji zawartości kleiku ryżowego całość bardzo gęsta. Jeśli ziemniaki mają być nowością, a dziecko nie jadło jeszcze także kleiku ryżowego, lepiej sięgnąć najpierw po to samo danie z Hippa, kierując się zasadą 'jedna nowość naraz'. Gerber Skład: marchew (65%), ziemniaki (10%), woda, skrobia kukurydziana, olej rzepakowy niskoerukowy. I po co ta skrobia, niepotrzebny zagęstnik na pierwsze razy. 3. Dynia z ziemniakami Hipp Skład: warzywa 85% (dynia 60%, ziemniaki 25%), woda, olej rzepakowy 1,3%. Konsystencja dość gęsta, pomogło kilka kropel wody. 4. Marchewka z kalarepką i ziemniaczkami Hipp Skład: warzywa 88% (marchew 63%, kalarepka 15%, ziemniaki 10%), woda, olej rzepakowy 1,3% 5. Cukinia z ziemniaczkami Hipp Skład: warzywa 55% (cukinia 30%, ziemniaki 25%), gotowany ryż, woda, olej rzepakowy 1,3%. Bardzo gęsta, stała konsystencja. Obstawiam, że tego ryżu to tam też ze 30%. Na pewno nie na pierwsze razy. Maks wręcz się dławił, nie posmakowała mu. Zobaczymy za jakiś czas. 6. Jabłko Hipp Skład: jabłka 100%, witamina C Witamina C występuje tu w roli konserwantu, pozytywnie wpływa na świeżość produktu. Konsystencja półpłynna, bardzo dobra na pierwszy raz z owocem. Bobovita Skład: jabłko 99,97%, witamina C (kwas L-askorbinowy) Konsystencja półpłynna, bardzo dobra. Gerber Skład: jabłka 100%, witamina C. Jak widać skład trzech różnych marek podobny. 7. Jabłko z marchewką Bobovita Skład: jabłka 62%, marchewka 33%, zagęszczony sok jabłkowy 5%, witamina C (kwas L-askorbinowy) Tu mamy zagęszczony sok jabłkowy - brzmi strasznie, ale to tylko sok, z którego odparowano wodę. Konsystencja raczej rzadka. 8. Jabłko z dynią Bobovita Skład: jabłka (81,2%), dynia (15%), zagęszczony sok jabłkowy (3,7%), witamina C (kwas L-askorbinowy). Półpłynna konsystencja, fajne połączenie. 9. Jabłko z gruszką Bobovita Skład: Jabłka (66,96%), gruszki Williamsa (33%), witamina C (kwas L-askorbinowy). Półpłynna konsystencja. Gerber Skład: Jabłka (73%), gruszki i zagęszczony sok gruszkowy (27%), witamina C. Półpłynna konsystencja. Mało samych gruszek. 10. Gruszki Bobovita Skład: Gruszki Williamsa 99,98%, witamina C (kwas L-askorbinowy). Półpłynna konsystencja. Hipp Skład: Owoce 97% (gruszki Williamsa 40%, sok gruszkowy z soku zagęszczonego, przecier z gruszek Williamsa 22% częściowo odwodniony ), grysik ryżowy, witamina C. Ogromna różnica w składzie między dwoma słoiczkami z tym samym składnikiem. Grysik ryżowy - a więc całość zagęszczona, niepotrzebnie na początek rozszerzania diety. Gerber Skład: gruszki (częściowo zagęszczone) 99,96%, witamina C. Konsystencja półpłynna. Maks jest na etapie zjadania połowy słoiczka obiadku i połowy słoiczka deserku. Deserek przed południem, obiadek po południu. Jeśli w obiadku jest nowość, na deser jest coś, co już jadł i odwrotnie. Ważne, aby pamiętać o prawidłowym przechowywaniu słoiczków - po otwarciu (musi być charakterystyczny klik nakrętki) przekładamy część dania do miseczki i podgrzewamy w kąpieli wodnej, resztę wkładamy do lodówki i zużywamy w ciągu 48 godzin. Nie karmimy dziecka bezpośrednio ze słoiczka (chyba, że zjada już cały), gdyż wraz ze śliną do produktu dostają się bakterie i mogą zapoczątkować jego fermentację. Jeśli chcemy wprowadzić gluten w postaci kaszy manny, polecam ją dodawać (łyżeczkę - dwie) do deserku, który ma półpłynną konsystencję. Dodając ją do obiadku zbytnio zagęścimy całość i 6-miesięczne dziecko może sobie z nią poradzić. Nie zrażamy się, jeśli coś dziecku nie zasmakuje, cierpliwie proponujemy to za jakiś czas. Ja ciągle jestem zachwycona tym, że dziecko może chętnie jeść i przede wszystkim otwierać buzię na widok zbliżającej się łyżeczki, u pierwszego syna tego nie zaznałam :).

jakie słoiczki dla niemowląt polecacie