Objawienie kosmiczne to objawienie się Boga w znaku kosmosu.Poprzez znak kosmosu, który jawi się jako objawiceil Boga, człwoeik może nawiazać kontakt. z jego stwórcą.Objawienie to jest podstawą wszystkich religii świata, zwłaszcza pozachrześcijańskich, w tym głównie etnicznych i rodowych. Znajdziecie tutaj sporą listę różnych krótkich, oraz sporo długich definicji opisujących wyrażenie objawienie, okazanie. Demonstrowany okazały spis znaczeń, to różne określenia zmierzające do jednoznacznej charakterystyki wyrażenia objawienie, okazanie, lub podające choćby w orientacyjny sposób rozumienia tego wyrażenia. Online auctions ⭐ DOYLE Arthur Conan - Nowe objawienie (Co to jest spirytyzm?) [1925] ⭐ Internet live bidding Visit Check prices 🔷 Lictyuj w OneBid Przecież Pismo Święte w takim kształcie, w jakim je mamy, to jest 73 święte księgi, które stanowią fundament i normę naszej wiary. Natomiast to objawienie kosmiczne wzięliśmy tylko trzy dziedziny i spróbowaliśmy je przebadać, oczywiście bardzo pobieżnie. Zwróciliśmy uwagę na biologię i wspomnieliśmy o teorii ewolucji. How to say Kosmiczne in Polish? Pronunciation of Kosmiczne with 1 audio pronunciation and more for Kosmiczne. Kosmiczne więzienie jest dokładnie tym, czym mówi, że jest — grą wideo, która skupia się na nieprzeniknionej fortecy, w której kosmici, zarówno niewinni, jak i winni, zostają porzuceni i pozostawieni na pastwę losu. Reklamowane jako „najciemniejsza dziura we wszechświecie”, Więzienie Kosmiczne nie zapewnia poczucia wspólnoty . Domis95 zapytał(a) o 17:20 co to jest objawienie naturalne(kosmiczne)? To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% 0 0 Odpowiedz Najlepsza odpowiedź niebieskooka odpowiedział(a) o 17:25: Objawienie naturalne/kosmiczne - naturalnym swiatłem rozumu ludzkiego można z rzeczy stworzonych w sposób pewny, poznać Boga jako początek i cel wszystkiego. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub i Kosmiczne imiona dla chłopców Wyjątkowe imiona męskie Imiona dla chłopców, które nawiązują do kosmosu i gwiazd są naprawdę wyjątkowe i godne uwagi. Jeśli spodziewasz się syna i szukasz imion męskich, które brzmią fascynująco, to koniecznie sprawdź tę listę. Kosmiczne imiona dla chłopców są mało popularne, a ich znaczenie jest powiązane z niebem. Najczęściej osoby, które je noszą są pełne energii i pozytywnego nastawienia do życia. Popularne imiona dla chłopców W ostatnich latach największą popularnością cieszą się staropolskie imiona męskie. Rodzice najchętniej nadają swoim synom imiona takie jak Antoni, Stanisław, Franciszek, czy Jan. Nie brakuje również Henryków i Aleksandrów. Imiona, które były lubiane jakieś 70 lat temu, powróciły i skradły serca rodziców. Brzmią dostojnie, a ich zdrobnienia fantastycznie pasują do małych chłopców. Przyszli rodzice poszukując imienia dla swojego dziecka, często kierują się tradycją, ale bywa także, że po prostu odpowiada im znaczenie imienia. Otóż niektórzy wierzą, że do każdego imienia przypisanych jest szereg cech, które wpływają na osobowość człowieka. W sieci można znaleźć księgi z tysiącami imion i ich znaczeniem. Okazuje się, że niektóre imiona dla chłopców nawiązują do kosmosu i gwiazd. Brzmią naprawdę magicznie, a osoby, które je noszą cechuje niezwykle pozytywne nastawienie do życia. Magiczne imiona dla chłopców związane z kosmosem Zgodnie ze znaczeniem kilka imion męskich jest mocno powiązanych z kosmosem i gwiazdami. Już samo ich brzmienie wydaje się być magiczne i tajemnicze. Te imiona dla chłopców są idealne, jeśli rodzice poszukują dla swojego syna tych oryginalnych i rzadko spotykanych. Kosmiczne imiona dla chłopca: Perseusz - imię związane jest z gwiazdozbiorem Perseusza. To człowiek przebojowy, energiczny i odważny. Artur - imię pochodzenia celtyckiego, oznacza "strażnika niedźwiedzia". Arktur to nazwa gwiazdy, położonej w pobliżu Wielkiej Niedźwiedzicy. Artur jest osobą zrównoważoną i łatwo nawiązującą relację z ludźmi. Kosma - imię pochodzenia greckiego, oznaczające "ład, porządek, świat". To osoba szczera i pozytywnie nastawiona do życia. Leon, Lew - imię związane z konstelacją Lwa, która znajduje się między gwiazdozbiorami Raka i Panny. To osoba pełna pasji i radości życia. Jest inteligentna, zaradna i towarzyska. Syriusz - wywodzi się z łacińskiej nazwy Sirius, oznaczającej najjaśniejszą gwiazdę w gwiazdozbiorze Wielkiego Psa. To człowiek dobrze zorganizowany, ceniący spokój i rodzinę. Sonda Czy podoba ci się któreś z kosmicznych imion? Dzień Dziecka w bydgoskim Fordonie Nasi Partnerzy polecają Objawienia od najdawniejszych czasów intrygowały i interesowały ludzkość. Pobudzały do działania zarówno zwykłych szarych obywateli, jak i rzesze naukowców z różnych środowisk. Objawienie z samej swojej definicji jest odsłonięciem np. przed kimś jakiejś tajemnicy, bądź momentem oświecenia, kiedy nagle staje się dla nas jasne coś, czego dotychczas nie potrafiliśmy zrozumieć. Najpopularniejszym jednak wyjaśnieniem tego słowa jest przesłanie, dzięki któremu Bóg mógł się "ukazać" człowiekowi. Objawienie jest zatem swoistym przejawem świętości, manifestacją Boskiej wiedzy i sacrum. M. Eliade wprowadził do religioznawstwa w miejsce pojęcia objawienia termin "hierofania", obejmujący: objawienie właściwe, cuda, mana i inkarnację bóstwa. W judaizmie, chrześcijaństwie, islamie treść objawienia uważa się za podstawę ksiąg świętych. Warto przy tym zaznaczyć, że w chrześcijaństwie istnieją rozbieżności w kwestii źródeł objawienia. Z oświadczenia soboru watykańskiego II (1962-1965) wynika natomiast, że objawienie Boże obejmuje nie tylko prawdy wiary, ale także wydarzenia związane z działaniem Boga w historii Starego Testamentu i Nowego Testamentu, wydarzenia "najpełniej ujawnione w Jezusie Chrystusie i przekazywane przez Kościół następnym pokoleniom". Objawienie według określenia teologów - jest to wyjaśnienie jakiejś prawdy ukrytej, czyli odkrycie jakiegoś misterium, tj. rzeczy, nieznanej rozumowi ludzkiemu. Prawdy te ukryte, dzielimy na trzy klasy. Do pierwszej należą rzeczy, znane niektórym tylko ludziom, przed innymi zaś ukryte, np. tajemnice serc ludzkich, zdarzenia odbywające się gdzieś w odległym miejscu, lub wypadki czasów ubiegłych, które zaginęły już w niepamięci. Do drugiej klasy należą prawdy przewyższające naturalną możność poznania wszystkich ludzi w ogóle np. Tajemnice Trójcy Najświętszej, tajemnice wcielenia Syna Bożego. Do trzeciej wreszcie klasy należą tak zwane "futura contigentia" tj. rzeczy przyszłe, których spełnienie zawisło od wolnej woli człowieka. Zgodnie z naukami teologicznymi rozróżnić można kilka różnych rodzajów objawień, takie rozróżnienie pozwala Kościołowi zająć odpowiednie stanowisko w odniesieniu się do konkretnych przypadków. Jest to szczególnie ważne z uwagi na rosnącą liczbę objawień w świecie. Zatem z całą pewnością możemy wyróżnić objawienia prywatne i publiczne, naturalne i nadnaturalne, kosmiczne, historyczne i eschatologiczne. Przypuszczam, że zgłębiając się jeszcze bardziej w ich wytyczne można wyróżnić większą ich ilość. Jednak uznałam, że te główne rodzaje wystarczą nam do dalszej podróży po objawieniach. Żeby było nam łatwiej ocenić, zrozumieć i pojąć to, co jest nam przedstawiane w ramach najróżniejszych objawień, o których dochodzą nas głosy z całego świata, powinniśmy zapoznać się z wymienionymi powyżej rodzajami i zastanowić się nad ich celowością i charakterem. Objawienia prywatne KKK 142 Przez swoje Objawienie "Bóg niewidzialny w nadmiarze swej miłości zwraca się do ludzi jak do przyjaciół i obcuje z nimi, by ich zaprosić do wspólnoty z sobą i przyjąć ich do niej" (Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 2). Adekwatną odpowiedzią na to zaproszenie jest wiara. To tzw. "revelatio privatae" - te, które wzbudzają najwięcej kontrowersji, dyskusji i sporów. Szczególnie bowiem trudno jest stwierdzić na ile są one wiarygodne. Kościół nie daje wiary wszystkim taki zjawiskom i zdarzeniom, ale bada je dokładnie i debatuje nie raz przez dziesiątki lat, nim uzna się je za wiarygodne. Co najmniej setki, jak nie tysiące czy miliony jednak z tych objawień nigdy nie ujrzały i nigdy nie ujrzą światła dziennego, a to chociażby z tego powodu, że są one prywatnym doświadczeniem jakiegoś człowieka. Jest bowiem znacznie więcej osób w świecie, którym objawione zostały różne prawdy dotyczące życia, jego sensu, celowości istnienia, śmierci, końca świata, albo chociażby życia prywatnego czy rodzinnego danej osoby. Kiedy zatem objawienie dotyczy czyjegoś życia prywatnego, zwykle nie jest ono przekazywane innym. Najczęściej do publicznej wiadomości dochodzą informacje o objawieniach, których przesłanie dotyczy całej ludzkości. I tu właściwie ich charakter mógłby już mieszać się z objawieniami powszechnymi. "Wyleję ducha mego na wszelkie ciało, a prorokować będą synowie wasi i córki wasze: starcom waszym sny się śnić będą, a młodzieńcy wasi widzenie widzieć będą". (Joel. 2, 28) Objawienia tego rodzaju bywały bardzo częste w Kościele i to nie ulega żadnej wątpliwości. Już pierwsi chrześcijanie otrzymywali dar proroctwa, czynienia cudów itp., jako zwyczajne skutki Sakramentu Chrztu i Bierzmowania. Tak było w epoce tworzenia się Kościoła. Potrzeba było, według słów św. Augustyna, aby roślinę boską, tak delikatną jeszcze i wątłą, niebiański ogrodnik sam hojnie podlewał, żeby już później, gdy wzrośnie i wzmocni się, mogły jej krople deszczu wystarczyć. W wieku II św. Ireneusz poświadcza, że istniały za jego czasów osoby, obdarzone widzeniami niebiańskimi. Święty Justyn podobnie oddaje świadectwo i twierdząc, że prawdziwość tych łask cudownych tak stałą jest i pewną, że nie waha się stawić jej poganom za dowód boskości chrystianizmu. Origenes ze swej strony zapewnia w sposób najwyraźniejszy, w swoim dziele przeciw Celsowi, że wielu niewiernych przyjęło wiarę Chrystusa, będąc oświeceni przez widzenia niebiańskie, których prawdziwość krwią swoją stwierdzić byli gotowi. Wielka liczba Ojców Kościoła, takich jak św. Cyprian, Ambroży, Augustyn, poświadczają także w słowach niemniej wyraźnych, i niekiedy z własnego doświadczenia, o istnieniu objawień prywatnych. W końcu dzieje Kościoła dają nam w tym względzie niezbite dowody. Nie ma prawie Świętego, o którym by nie powiadano, że otrzymywał w pewnej mierze widzenia, albo objawienia niebiańskie. Dość przypomnieć Acta Martyrum, szczególniej męczeństwo św. Perpetui, albo nadzwyczajne i godne podziwu życie pustelników, podobnież żywoty wielkich założycieli zakonów i wielu innych świętych. Lecz co jest godnym uwagi, to, że objawienia prywatne najliczniejsze i najbardziej zasługujące na tę nazwę, były częściej udzielane niewiastom, aniżeli mężczyznom. Widzenie wewnętrzne nie oznacza, że mamy do czynienia z wytworem fantazji, który jest jedynie wyrazem subiektywnej wyobraźni. Oznacza raczej, że dusza styka się z czymś rzeczywistym, chociaż ponadzmysłowym, i zyskuje zdolność widzenia tego co niewidzialne, niepostrzegalne dla zmysłów - do postrzegania "zmysłami wewnętrznymi". Dusza styka się tu z prawdziwymi "przedmiotami", choć nie należą one do świata zmysłowego, do jakiego przywykliśmy. Potrzebna jest do tego wewnętrzna czujność serca, której najczęściej człowiekowi brakuje, bo zbyt silny jest nacisk rzeczywistości zewnętrznej oraz obrazów i myśli wypełniających umysł. Osoba widząca zostaje wyprowadzona poza czystą zewnętrzność i styka się z głębszymi wymiarami rzeczywistości, które stają się dla niej postrzegalne. Być może pozwala to zrozumieć, dlaczego właśnie dzieci są uprzywilejowanymi adresatami takich objawień: ich umysł nie jest jeszcze zbyt zniekształcony, ich wewnętrzna zdolność postrzegania nie została jeszcze nadmiernie uszczuplona. "Nawet usta dzieci i niemowląt oddają Ci chwałę" - odpowiada Jezus słowami Psalmu 8 (w. 3) na zarzuty arcykapłanów i starszych, którzy oburzali się na dzieci wołające "hosanna!" (por. Mt 21, 16). Objawienia publiczne KKK 69 Bóg objawił się człowiekowi, odsłaniając przed nim stopniowo swoją tajemnicę przez czyny i przez słowa. Znane pod nazwą "revelatio universalis sive publica" - zawarte jest w Piśmie Świętym i wyjaśnione w Tradycji Kościoła (zwłaszcza tej apostolskiej). Treść tego objawienia jest obowiązująca dla wszystkich wierzących. Określenie "objawienie publiczne" oznacza działanie objawiające Boga, skierowane do całej ludzkości, któremu nadano formę literacką w dwóch częściach Biblii - w Starym i Nowym Testamencie. Fakt, że w Chrystusie oraz poprzez świadectwo, jakie dają o Nim księgi Nowego Testamentu, zakończyło się jedyne objawienie Boże skierowane do wszystkich narodów, wiąże Kościół z jedynym wydarzeniem historii świętej oraz ze słowem Biblii, które potwierdza i interpretuje to wydarzenie. KKK 53 Boski zamysł Objawienia spełnia się równocześnie "przez wydarzenia i słowa wewnętrznie ze sobą powiązane" (Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 2. oraz wyjaśniające się wzajemnie. Plan ten jest związany ze szczególną "pedagogią Bożą". Bóg stopniowo udziela się człowiekowi, przygotowuje go etapami na przyjęcie nadprzyrodzonego Objawienia, którego przedmiotem jest On sam, a które zmierza do punktu kulminacyjnego w Osobie i posłaniu Słowa Wcielonego, Jezusa Chrystusa. Autorytet objawień prywatnych różni się zasadniczo od autorytetu jedynego objawienia publicznego: to ostatnie domaga się, byśmy przyjęli je z wiarą, w nim bowiem Bóg sam przemawia do nas ludzkimi słowami i za pośrednictwem żywej wspólnoty Kościoła. Wiara w Boga i w Jego słowo odróżnia się od jakiejkolwiek innej wiary, ufności czy ludzkiej opinii. Przekonanie, że to Bóg mówi, daje człowiekowi gwarancję, że spotyka on Bogu zawierza się w chwili śmierci. Tak więc w świetle powyższego najpopularniejszym i jedynym głównym objawieniem publicznym jest obecnie Pismo Święte, czy też raczej pisma, bowiem np. w judaizmie objawienie spisane zostało w Torze i w pismach proroków, zaś w islamie - w Koranie. Objawienia naturalne Objawieniem Bożym naturalnym nazywamy w ogólności udzielenie przez Boga Swym stworzeniom prawd nadnaturalnych. Słowo, to "objawienie" lub "udzielenie" można brać w znaczeniu zarówno biernym jak w czynnym; użyte w znaczeniu czynnym, oznacza ono sam akt, przez, który Bóg oznajmia ludziom prawdy ukryte, w znaczeniu biernym nazywamy objawieniem same prawdy objawione. Objawienie naturalne (ogólne) daje poznanie o charakterze cząstkowym i niedoskonałym, "dokonuje się bowiem poprzez przyrodę skażoną przez upadek człowieka i dotknięte grzechem sumienie". Objawienie naturalne to przeżycie wynikające z samego posiadania intuicji i umysłu przez człowieka. Uświadamia ono człowiekowi, że Bóg istnieje. Może to być wniosek z faktu istnienia świata, z celowości świata, z zasady przyczynowości. Łatwiej je wyjaśnić i pojąć, bowiem w zasadzie każdy niemal człowiek, który choć po trosze zainteresuje się czymś więcej niż tylko życiem doczesnym, może doznać tego rodzaju objawienia. Częstokroć na skutek takich objawień naturalnych ludzie zmieniają swoje życie i poznają nowe idee. Zwykle idee te związane są z duchowością, religią i wiarą. Zatem Objawienie naturalne to objawianie się Boga w Jego dziełach. Objawienie naturalne zawarte w istnieniu świata otrzymuje swój właściwy i pełny wyraz dopiero w Objawieniu nadprzyrodzonym. W nim znajdujemy ten sens, w świetle którego każdy z nas staje się sam dla siebie zrozumiały. Ono pozwala nam w pełni być sobą, zwiększając świadomość odrębności osobowego istnienia i zobowiązując do zdobycia wartości i pełni osobowej w ryzyku życia i w poczuciu odpowiedzialności za sens naszej egzystencji. Objawienia nadnaturalne Ten rodzaj objawienia określany jest mianem Objawienia Bożego i posiada trzy formy: actio Dei - szczególny rodzaj działania Bożego, np. przejście przez Morze Czerwone, czy cuda czynione przez Jezusa. Locutio Dei - Bóg objawia się poprzez swoje słowo (starotestamentalna formuła "tak mówi Jahwe"). W Starym Testamencie pośrednikami słowa Bożego byli prorocy. W Nowym Testamencie Bóg przemówił przez swojego syna Jezusa Chrystusa - Odwieczne Słowo. Trzeci rodzaj - Teofanie - niezwykłe tajemnicze ukazywanie się Boga pod postacią znaków, np. w Starym Testamencie - gorejący krzew, a w Nowym Testamencie - chrzest Jezusa w Jordanie. Bóg w Chrystusie objawił się i przez Chrystusa ustanowił nadnaturalny porządek rzeczy, tj., że wyznaczył człowiekowi cel nadnaturalny, że mu przepisał nadnaturalne prawo, i, że mu udziela nadnaturalnej siły łaski do osiągnięcia tego celu i do zachowania tego prawa. Wskutek też tego objawienia nadnaturalnego, rozum ludzki te prawdy Boże, które dlań są przystępne, tu już na ziemi pewniej, jaśniej, bez przymieszki wszelkiego błędu poznać jest w stanie. Jakkolwiek nie można stąd wnosić, aby objawienie miało być bezwzględnie koniecznym; koniecznym jest ono tylko dlatego, ponieważ Bóg z nieskończonej dobroci swojej, przeznaczył człowieka do celu nadnaturalnego, to jest do uczestniczenia w takich dobrach Bożych, jakie przechodzą granice poznania ludzkiego rozumu. (Wiara i rozum, bp. Michał Nowodworski) Objawienia kosmiczne KKK 41 Wszystkie stworzenia noszą w sobie pewne podobieństwo do Boga, w szczególny sposób człowiek - stworzony na obraz i podobieństwo Boże. Różnorodne doskonałości stworzeń (ich prawda, dobro, piękno) odzwierciedlają więc nieskończoną doskonałość Boga. Dlatego też możemy Go określać na podstawie doskonałości Jego stworzeń, "bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę" (Mdr 13, 5). Objawienie kosmiczne to objawienie się Boga w znaku kosmosu. Cała istniejąca rzeczywistość jawi się jako skutek stwórczego działania Boga czyli jako stworzenie, w którym manifestuje się stwórcza moc, mądrość, dobroć i miłość Boga. Ten sposób poznania Boga znany jest w Piśmie św., czego przykładem może być fragment z Księgi Mądrości. "Głupi (już) z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła nie poznali Twórcy, lecz ogień, wiatr, powietrze chyże, gwiazdy dokoła, wodę burzliwą lub światła niebieskie uznali za bóstwa które rządzą światem. Jeśli urzeczeni ich pięknem wzięli je za bóstwa - winni byli poznać, o ile wspanialszy jest ich Władca, stworzył je bowiem Twórca piękności; a jeśli ich moc i działanie wprawiły ich w podziw - winni byli z nich poznać o ile potężniejszy Ten kto je uczynił. Bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę." Mdr 13,1-5 Prawdę tę potwierdził także Sobór Watykański I i II. To objawienie się Boga przez kosmos, przez stworzenie - w wyniku manifestuje się twórcza moc, mądrość i dobroć Boga. Objawienie kosmiczne jest podstawą wszystkich religii świata. Objawienia historyczne Z tego rodzaju objawieniem mamy do czynienia wtedy, gdy Bóg objawia się poprzez ingerencję w historię człowieka i otaczającą go rzeczywistość. Najlepiej widać je na przykładzie historii Izraela - narodu wybranego przez Boga, aby przygotować świat na przyjęcie Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Bóg otaczał naród wybrany szczególną opieką; chronił go przed unicestwieniem, wyrywał z kataklizmów dziejowych, karcił za przewinienia i ukazywał jego godność. Naród wybrany zastanawiając się nad swymi dziejami, coraz wyraźniej uświadamiał sobie, że z jego historią Bóg jest związany w sposób szczególny. Objawienia eschatologiczne Tych ostatnimi czasy jest zdecydowanie najwięcej, w nich ludzkość może "poznać" częściowo plany Boga względem naszej planety. Objawienie eschatologiczne nastąpi po zakończeniu się ziemskiej historii, kiedy zbawieni będą przebywać z Bogiem w niebiańskiej rzeczywistości. Będzie to tzw. bezpośrednie poznanie Boga. Jezus jest najwyższym świadkiem objawienia eschatologicznego i najważniejszą podstawą wiary; wierzymy bowiem ze względu na Niego i dzięki Niemu, bowiem jest On prawdomówny i Święty, jest jedynym Pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem, wzorem osobowym oraz prawdziwym Nauczycielem ludzi i narodów; w Nim chrześcijaństwo znajduje swe pełne usprawiedliwienie. 31 March 2009 GODAN Czy to statki kosmiczne sterowane przez obcych? A może niebezpieczna kometa, zagrażająca ludzkości? Na polskim niebie pojawił się KOSMICZNY POCIĄG. Był widoczny gołym okiem. W niedzielę wieczorem na niebie pojawiły się dziwne kropki, lecące za sobą w równej linii z dość dużą prędkością. Niektórzy obserwujący dostrzegli jedynie długą cienką kreskę - kropeczki zlały się w jedną całość i mknęły ku horyzontowi. Co to było?Jeśli widzieliście dziwne światełka na niebie, możecie być pewni - nie byli to kosmici. Nie były to też gwiazdy ani komety. To latające obiekty kosmiczne, ale zidentyfikowane. Za dziwnym widowiskiem na niebie stoi nie kto inny, jak sam Elon Musk. Dziwne widowisko na niebie. To nie UFOTajemnicze kropki na niebie pojawiły się w niedzielę po godzinie 21, a następnie przed północą. Początkowo dostrzec można je było dokładnie nad głowami, po czym przesuwały się na zachód, by zniknąć nam z oczu po kilkunastu minutach. Cóż to było?Elon Musk wystrzelił rakietę Falcon 9, która poleciała w kosmos z misją L26. Machina dostała ważną misję do wykonania - miała wypuścić na orbicie 50 satelitów z serii Starlink. To właśnie one zafundowały nam w niedzielę kosmiczne widowisko. Satelity ustawione w rzędzie, lecące na orbitę, sformułowały "kosmiczny pociąg", który widoczny był w Polsce w niedzielę wieczorem. Do obserwacji nie było trzeba teleskopów czy lornetek, wystarczyło gołe, ale wprawne oko. Musk po raz pierwszy satelity Starlink wysłał na orbitę w 2019 roku, później w 2020. Za każdym razem kosmiczne pociągi były doskonale widoczne dla mieszkańców Ziemi. W sumie wszystkich satelit Starlink na orbicie znaleźć się ma około 40 tysięcy, a to oznacza, że jeśli przegapiliście niedzielne widowisko, wkrótce powinna nadarzyć się kolejna okazja do obserwacji. List nr 52 - Co teraz sądzisz o stronie Echo Chrystusa Króla? ( To pytanie zadał mi młody korespondent Turi, któremu jak i innym odpowiedziałem swego czasu, że ta strona jest ok. Pytanie zadał mi w związku z wypowiedzią Jezusa, że "nie ma żadnych ufoludków". - No to masz teraz myślawę, bo ja uważam, że to jest prawdziwa strona - napisał. Rzeczywiście, mam myślawę. Gdy zadawano mi to pytanie kilka miesięcy temu nie analizowałem jej specjalnie, bo... nie podobała mi się. Objawienia sprzed lat, ot chociażby przedwojenne, ciężko mi się czyta gdyż nie odpowiada mi ten język. Do Dzienniczka Faustyny podchodziłem ze trzy razy. Objawienie Echo Chrystusa Króla też mi się ciężko czytało, ale zwracałem uwagę głównie na doktrynę, a ta była przy pierwszym rzucie oka rzeczywiście nienaruszona. Jednak drugi rzut oka, tym razem już uważny, pokazał, że jest to objawienie fałszywe i bardzo niebezpieczne bo idealnie trafia w nasze aktualne modlitwy, pragnienia i marzenia, w tęsknotę narodu polskiego za sprawiedliwością, bezpieczeństwem i opatrznością - to jest kielich trucizny podany umierającemu z pragnienia. Kiedy zacząłem porządnie czytać wypowiedzi Jezusa (od teraz będę pisał "głosu" bo to na pewno nie jest Jezus), pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy było spostrzeżenie: on nie potrafi mówić poprawnie po polsku! Zła składnia, błędy językowe, logiczne, i ten styl! Okropny. Muszę tu szybko dodać, że objawienie dane (po polsku) ANNIE: Świadkowie Bożego Miłosierdzia i Boże Wychowanie, powalają pięknem języka. Pamiętam, że wielokrotnie zatrzymywałem się przy lekturze i podziwiałem nie tyle treść co piękno wypowiedzi Jezusa. Byłem zachwycony, a tutaj - szok. Sądzę, że ten kto czytał wcześniej Świadków nie będzie miał najmniejszych wątpliwości co do nieprawdziwości strony Echa z uwagi na sam język "głosu". Język objawień spisanych przez Marię Valtortę też jest przepiękny, ale w wypadku Poematu Boga-Człowieka wielkie wyrazy podziwu i podziękowania należą się... tłumaczkom. Moja siostra, która czytała Valtortę po włosku twierdzi, że język oryginału jest "równie piękny ale prostszy" (cokolwiek to oznacza). Jednym słowem prawdziwe objawienie musi być piękne. Po przeczytaniu całości materiałów podanych przez "głos" sądzę, że wiem co jest powodem tego stanu rzeczy. Ci którzy przygotowali "objawienie" musieli przeczytać wiele polskojęzycznych objawień z całego ostatniego wieku i nie potrafili dokonać twórczej syntezy, a jedynie posklejali różne cytaty. Jednak to był duży błąd gdyż i Jezus i Maryja dostosowują swoje wypowiedzi do mentalności odbiorcy i języka jakim mówi. Stąd zrobienie kolażu z różnych objawień musi dać efekt dysonansu językowego. Gdyby to objawienie wrzucić w komputer z programem do wykrywania plagiatów, byłaby niezła zabawa. Inną sprawą są cuda dziejące się wokół Mieczysławy wskazujące, że objawienie nie jest dawane przez Szatana lecz jest to gadzia robota. Przeciętny Polak, konsument telewizji i innych środków masowej manipulacji nie ma nawet najmniejszego wyobrażenia o możliwościach technicznych drakońskiego konsorcjum. Oni mogą dowolnie manipulować naszą rzeczywistością fizyczną i jeżeli ta manipulacja jest po myśli Jezusa - a nie wyobrażam by coś mogło się dziać bez Jego przyzwolenia - to w sumie wyjdzie nam ona na dobre. Ich możliwości podrabiania naszej rzeczywistości wynikają z tego, że manipulują nie tyle materią co światłem, "czarnym", niewidzialnym w normalnych warunkach światłem, które można zagęścić do stopnia plazmy, wyglądającej jak znana nam materia. Zresztą już zaczynamy opanowywać technologię eteru, często nie zdając sobie z tego sprawy. (Uwadze ciekawskich polecam np. dzieło prof. Bazijewa) Zastanawiałem się nad celem tego "objawienia" i doszedłem do wniosku, że chodzi o ideę wzmocnienia władzy i kultu. Sęk w tym, że Jezus nie chce być naszym królem - On chce rządzić naszymi sercami. Nie chce być jak królowa angielska odbierająca honory i wyrazy uwielbienia, nie mająca równocześnie nic do powiedzenia w życiu narodu; Jezus chce rządzić niepodzielnie w naszych serach. Przecież już teraz Jezus króluje w naszych świątyniach, ale do naszych serc nie ma dostępu. Adoracje, procesje, pielgrzymki i różne święta, a jakże, ale potem - Jezu, wybacz, teraz wracam do swoich spraw. Nawet w czasie Mszy Świętej (co wspaniale "głos" podkreślił) jesteśmy często myślami nieobecni. I to się powinno zmienić, mówi "głos". Więcej litanii, więcej odwiedzin kościoła, więcej gorliwości i zaangażowania... Jakże subtelnie różni się to od słów Jezusa w objawieniu Boże Wychowanie danym ANNIE, wręcz nie do uchwycenia dla człowieka, który z Bogiem ma do czynienia raz na tydzień przez godzinę. Z drugiej strony jakże cudownie "głos" brzmi w uszach aktywistów, którzy jeśli nie walczą o wiarę to nie czują, że żyją. Niestety nadgorliwość też jest grzechem, ale nadgorliwcy nie znają tego słowa. Wielokrotnie mówiłem mojemu siostrzeńcowi: uważaj! dobre kłamstwo zawiera 99% prawdy. Echo Chrystusa Króla jest tego wspaniałym przykładem. Gdy trafiłem na tę stronę pierwszy raz przeczytałem materiał z kilku miesięcy i poza zastrzeżeniami do języka nie miałem innych. Ten materiał wciąga i wzbudza zaufanie. I dopiero przy drugim czytaniu, gdy trafiłem na słowa z dnia 8 października 2009 roku o Krwi, aż mną trzepnęło - przecież to herezja! Wygląda to tak: 8 październik 2009r Panie Jezu - ludzie pytają, czy możemy przyjmować Ciebie pod postacią wina jako Krew? Pan: "Nie. Ja jestem cały w Hostii. To jest wymysł Kościoła. Czasami chcą być nadgorliwi ale to nie jest zgodne z Moją wolą. Dałem wam siebie w całości w Hostii - małym opłatku i nawet kruszynka - to JA. Na ołtarzu - to jest bezkrwawa ofiara Moja i kapłan ma wszelkie prawo Moje. Wierni z godnością i poszanowaniem powinni uklęknąć przede Mną, bo Ja jestem Bogiem - Stworzycielem świata i każdego z was. Uważajcie, uważajcie i rozważajcie w sercach waszych. Jezus zbeszczeszczany". I kto to mówi? Czy to mówi Jezus Chrystus, który kiedyś powiedział «Bierzcie i pijcie. To jest Moja Krew. To kielich nowego przymierza we Krwi i przez Moją Krew, która zostanie przelana za was na odpuszczenie waszych grzechów i aby dać wam Życie. To czyńcie na Moją pamiątkę.» Przecież komunia pod dwoma postaciami to komunia "pełna", uroczysta, której dopuszczalnym ograniczeniem jest przyjęcie właśnie jedynie opłatka. Druga bardzo poważna sprawa nie jest tak ewidentna, zatem jest trudniejsza do wytłumaczenia, chodzi o Kardynała-Prymasa Augusta Hlonda. Nie tylko ja oburzyłem się na kategoryczne stwierdzenie o jego pobycie w piekle. W moim (prywatnym) odczuciu jest bardzo małe prawdopodobieństwo tego, że jest w piekle. Jeżeli Jezus mówi o Szatanie «Ale on odrzuca moje przebaczenie...» to twierdzenie, że kardynał Hlond jest już w piekle, jest obelgą rzuconą Bożemu Miłosierdziu. Po śmierci czeka nas sąd szczegółowy a przy końcu świata sąd ostateczny, ale przed ostatecznym jest czyściec, który może być baaardzo niemiły dla grzesznika. I każdy, podkreślam, każdy szubrawiec, choćby w swych niegodziwościach był równy Szatanowi, jeśli wyprze się swych grzechów, tam trafi. Jednak biorąc pod uwagę wpływ jaki kardynał Hlond wywierał na innych (jego kult dla Maryi - Królowej Polski), można zaryzykować twierdzenie, że był świetnie przygotowany do nieba. Zajrzałem na bloga August Kardynał Hlond SDB poświęconego kardynałowi i znalazłem tam prawie hagiogrfię. Bardzo podobał mi się fragmencik opinii Stefana Kardynała Wyszyńskiego o Hlondzie, którego w związkiem z zapowiedziami "głosu" nie mogę się oprzeć, by zacytować. Poczucie humoru i anegdota w życiu Kardynała Prymasa Augusta Hlonda 1) Czy przypominam sobie: a) jakieś humorystyczne zdarzenia? Przypominam sobie jedno - w czasie Konferencji Episkopatu w Krakowie (Dom Ks. Skargi). Wszyscy byli dość znużeni długotrwałymi obradami. Przerywając prace - Kardynał-Prymas powiedział: "A teraz dla rozweselenia. Jedna osoba przekazała mi swoje objawienie, że w dniu 15 VIII br. będzie wielkie kosmiczne wydarzenie, które położy kres niedoli tych, którzy się będą modlić w tym czasie w świątyniach. Objawy będą groźne, ale skończy się dobrze". Wszyscy przyjęli to dość pogodnie. Ale jeden z Biskupów wyciągnął kalendarzyk z zapytaniem: "To kiedy to będzie, o której godzinie? Kardynał się roześmiał i całe towarzystwo. - "Proszę się nie przejmować, Księże Biskupie, nic Mu nie grozi". Pomimo tego "zapowiedź" wybiegła w świat i narobiła nieco niepokoju i plotek w Polsce. Trzecia sprawa jaką chciałbym poruszyć to obce cywilizacje. Zacznę od Księgi Urantii o którą zapytano "głos" 26 lipca 2010 roku. Odpowiedź "głosu" jest kuriozalna, dlatego przeanalizuję całą wypowiedź. "Księgi Uranti - są dziełem człowieka, który postawił się w miejscu Boga i sam ustalił prawo Boże oraz określił to - TAJEMNICĄ. Bóg jest Światłem i nie ma w Nim tajemnic - ani na ziemi ani w niebie. Tajemnicą dla was jest wszechświat, którą człowiek też chciałby pojąć i już stawia pierwsze kroki. Dozwoliłem na to, aby przekonał się, że tylko ziemia jest miejscem życia człowieka, ale jak będzie w niebie, to ma łaskę poznania wszechświata, jako że dusza ma możliwość pokonywania różnych dróg we wszechświecie. Ponieważ do Nieba daleko wam, to wiedza o wszechświecie jest dla was tymczasem nieosiągalna. Tak żyjcie na ziemi, abyście dostąpili bycia we wszechświecie". Zdanie «Bóg jest Światłem i nie ma w Nim tajemnic - ani na ziemi ani w niebie» nie jest herezją, tylko bzdurą. Bóg jest tajemnicą i nawet jak będziemy w niebie pozostanie nią. Natomiast Wszechświat nie jest dla nas tajemnicą tylko zagadką, zadaniem do rozwiązania (patrz motto z listu wstępnego), i oczywiście biorąc literalnie, słowa "głosu" są zaprzeczeniem słów Koheleta, czyli Biblii. «Dozwoliłem na to, aby przekonał się, że tylko ziemia jest miejscem życia człowieka» - co to znaczy dozwoliłem, skoro "głos" uczynił wszechświat tajemnicą? Perfidia czy jedynie brak logiki? «...ale jak będzie w niebie, to ma łaskę poznania wszechświata, jako że dusza ma możliwość pokonywania różnych dróg we wszechświecie.» Nie rozumiem co to są różne drogi we wszechświecie skoro wszechświat jest dla nas niedostępny. «Ponieważ do Nieba daleko wam, to wiedza o wszechświecie jest dla was tymczasem nieosiągalna» - w jakim sensie jest nam daleko do nieba, w kilometrach? bo tylko w tym sensie to zdanie nie jest bez sensu. «Tak żyjcie na ziemi, abyście dostąpili bycia we wszechświecie». Przepraszam, to gdzie kończy się Ziemia, a zaczyna wszechświat? Czy loty na Księżyc są zakazane? Gdyby analizować dokładnie, to cała strona Echa Chrystusa Króla posługuje się tą logiką, ale nie zauważy tego osoba czytająca na klęczkach. Właśnie przy objawieniach mamy uruchamiać nasz mózg w pełni, i uwrażliwiać się na najcichszy nawet głos sumienia. Gdy "głos" mówi, że «Księgi Uranti - są dziełem człowieka» to wprawia mnie w zakłopotanie. Po pierwsze nie Księgi tylko Księga, a po drugie to właśnie o jednoznaczność pochodzenia zadbał jej autor czyli byty duchowe. Zorganizowały to w ten sposób, że księga dana drogą channelingu jednej osobie, absolutnie nie może być jej przypisana. Z drugiej strony gdy Laura Knight-Jadczyk spytała Kasjopean o Księgę, otrzymała odpowiedź, że podyktowały ją dusze żyjące w astralu związane z Ziemią, niedoinformowane, żywiące się podziwem niezorientowanych czytelników, czerpiące swą wiedzę z Księgi Akaszy - a to by znaczyło, że "głos" ma rację mówiąc o człowieku jako autorze. Tylko w jakim sensie? Dusza dana nam przez Boga nie ma nic wspólnego z duszą (materialną) jaką widzą kosmici. Księga Urantii zafascynowała swych czytelników bogactwem opisów faktów i zdarzeń, jakie odkryto dopiero po jej ogłoszeniu. Zostały one potwierdzone między innymi przez zdalnych obserwatorów (czy jak kto woli szpiegów psychicznych) armii amerykańskiej. Poniżej fragment z książki Kosmiczna Podróż Courtneya Browna z jego obserwacji. Przy obiedzie mój nauczyciel powiedział mi o początkach swoich kontaktów z Midwayerami. W pierwszych latach wojskowych badań nad teleobserwacją, niektórzy członkowie grupy teleobserwacyjnej chcieli zbadać pewne niefizyczne cele, z których jeden pochodził z Księgi Urantii, książki na temat odkryć w dziedzinie duchowości. Grupa ta obrała sobie za cel istoty z subprzestrzeni, zwane "Midwayerami". Chociaż według Księgi Urantii gęstość tych istot zbliżona jest do gęstości ludzi, nigdy nie przybierają one formy fizycznej, a ich ciała znajdują się poza zasięgiem naszego postrzegania. Owi "Midwayerowie" przypisani są Ziemi, żeby towarzyszyć ludziom w sprawach dotyczących ludzkiej ewolucji duchowej. Odkrycie, że Midwayerowie istnieją naprawdę stanowiło szok, który odbijał się na świadomości wojskowej grupy SRV przez kilka lat. Z jednej strony, informacje na temat ich istnienia były niewiarygodnie ważkie. Z drugiej jednak strony, nie było wiadomo, jak wytłumaczyć to wszystko generałom, których bardziej obchodziło obliczanie głowic w silosach rakietowych. Courtney Brown potwierdził nie tylko sprawę Midwayerów pochodzącą z Księgi Urantii ale również historię Adama i Ewy. To co widać w subprzestrzeni, co jest zapisane w eterycznej Księdze Akaszy, to właśnie opisuje Księga Urantii, jednak historia ta nie pokrywa się z biblijną. I co z tym zrobić? Ja odrzuciłem interpretację Księgi Urantii zachowując jej opis formalny, jednak sens tej historii dopasowałem do interpretacji grzechu pierworodnego u błogosławionej Katarzyny Emmerich, a wynik można przeczytać w liście 11. Księgę Urantii znam bardzo powierzchownie, bo jej lektura jest dla mnie tak samo denerwująca jak lektura strony Echa Chrystusa Króla. Również 26 lipca zadano pytanie "głosowi" na temat UFO. Panie Jezu jest pytanie do Ciebie - czy statki kosmiczne z innych planet są rzeczywistością? Pan Jezus: " NIE. Te wszystkie pojazdy, które wam są przedstawiane - to nauka osiągnięta przez człowieka z wielką wyobraźnią i jest doświadczana na was. Gdyby to wszystko było prawdą co wam pokazują, to na pewno Moi święci w Niebie powiedzieliby wam o tym. Te wszystkie scenariusze są wam przedstawiane po to, aby was przekonać, że nie ma Boga w Trójcy Świętej Jedynego a przecież mówiłem wam, że jeden jest Jezus Chrystus, który raz się narodził i raz umarł i jest zrodzony z człowieka na ziemi. Nie ma innych ufoludków, bo w każdym z nich musiałby mieszkać Jezus Chrystus. Lepiej czytajcie życiorysy Świętych w Niebie - a nie wnikajcie w tajemnicą Boga, którą jest wszechświat. Wszystko inne jest wam przedstawione. Powiedziałem wam: " W domu Mego Ojca jest mieszkań wiele a DOM jest Wszechświatem. Gdy przyjdziecie do Nieba, to zobaczycie. Jezus Władca Wszechświata". Chociaż mnie palce świerzbią nie będę tego komentował, ustosunkuję się tylko do określenia ufoludki. Być może dla "głosu" ufoludki to coś zabawnego ale my sami wiemy, że jeżeli takie cywilizacje poza Ziemią istnieją i poruszają się tak niesamowitymi pojazdami jak niezidentyfikowane pojazdy latające, to muszą być od nas o wiele mądrzejsze i stać na wyższym szczeblu rozwoju. Nawet jeśli są wrogie (jak Szatan) to wymagają naszego szacunku. To nie są ufoludki. Takim słownictwem posługują się... no właśnie, do kogo adresowany jest przekaz "głosu"? W objawieniu danym ANNIE Jezus mówi «Niezmierne ilości światów i niezmierzona liczba bytów rozumnych, pojmujących dlaczego otrzymały istnienie, świadczą o mojej miłości.» To rozumiem, ufoludków - nie. Na koniec chcę powiedzieć o pewnej przemianie jaką daje się zaobserwować czytając materiał ze strony Echa Chrystusa Króla - echo Jezusa zmieniło się w tubę ruchu na rzecz intronizacji Jezusa na króla Polski. Jakoś "głos" zupełnie zapomniał, że my mamy Królową i to nie taką, którą jakiś król wsadził na tron, by pilnowała mu królestwa gdy sam ucieka za granicę, lecz mamy Królową Nieba, która dużo wcześniej sama wybrała nasz kraj na Swoje Królestwo. Również nasi kapłani jakoś zapominają o tym, szczególnie przy wyborach, ale najsmutniejsze jest, że my sami kompletnie zapomnieliśmy, że mamy Królową. Ignorujemy ją. Boję się użyć mocniejszego słowa bo Czytelnicy przekonani o czystości swych sumień mogliby się obruszyć. Ona kieruje do nas całkiem konkretne oczekiwania, prosi nas, ale nasze serca są z kamienia. Pozwólcie, że przypomnę o co prosi nas nasza Królowa i Mamusia. 1. nie czytajcie gazet i nie oglądajcie telewizji, 2. nie konsumujcie rozrywki tylko odpoczywajcie, 3. żyjcie we wspólnotach. Dwóch pierwszych punktów nie tłumaczę, bo altruistom nie trzeba, a egoistom nie da się wytłumaczyć nawet młotkiem. Trzeci punkt oznacza, że mamy żyć dla innych. Nie chodzi o to by mieszkać w jednym miejscu albo pracować w jednej organizacji, chodzi o to by służyć sobą innym i dawać od siebie, a nie brać i kazać sobie służyć. I tylko tyle, reszta zdarzy się sama - Ona o to zadba. Ktoś zapytał ( Echo czy prawdziwe jest objawienie z Haarlemu, na co "głos" odpowiedział, że i tak i nie. Czytelniku, czy dotarł do Ciebie sens tych słów? Czy Maryja mogłaby przekazać trochę prawdy, trochę nie? Czy Jezus uznałby objawienie w którym jest trochę kłamstwa za prawdziwe? Wywołany do tablicy odpowiadam: objawienie z Haarlemu jest niebezpieczne, bo jest PRAWIE prawdziwe. Objawienie Boga Ojca jest niebezpieczne bo jest PRAWIE prawdziwe. Objawienie Mieczysławy Kordas prezentowane na stronie Echo Chrystusa Króla, jest niebezpieczne bo jest PRAWIE prawdziwe. Rzekłem.

co to jest objawienie kosmiczne